__________________________________
"Bycie starszym powoduje, że nie widzisz liter z bliska, ale poznajesz idiotów z daleka."
Nie wiem, czyje jest to spostrzeżenie, ale trafia w dziesiątkę.
Mnie wystarczy kilka zdań, które ktoś powie, czy napisze i od razu wiem: idiota, czy człowiek mądry (nie inteligentny, bo mądrość i inteligencja to dwie różne rzeczy).
Co prawda, spostrzeżenia zachowuję dla siebie... I prefer to play fair ;)
_______________________________
W ostatnich latach zakochałam się w filmach produkcji koreańskiej.
Aktorzy mają wprost idealnie piękne twarze (ponoć pomagają im chirurdzy... ale nie wszystkim, bo tych, co są po operacjach jawnie pokazują na YT przed i po).
Ich twarze mają takie rysy, jakie zawsze podobały mi się najbardziej. I to zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet.
Także figury - wzrost, zgrabność, umięśnienie - bez przesady, tylko dokładnie jak powinno być.
Oczywiście przeciętny Koreańczyk nie jest tak przystojny jak aktor filmowy, ale tak samo jest przecież i w innych rasach. (Zaznaczam, że mam na myśli tylko koreańską urodę, chińska i japońska jest zupełnie inna.)
Obejrzałam wiele seriali i filmów koreańskich i odpoczywam przy nich, bo jeszcze mało w nich przemocy, seksu od pierwszej sceny i co 5 minut potem, perwersji, zakłamania, cynizmu, braku szacunku dla innych i samego siebie, braku miłości, honoru, braku duszy i wszelkiej moralnej nędzy z biedą, zarówno fizycznej jak i psychicznej, której pełno jest w zachodnich i ...polskich filmach.
Aktorzy potrafią grać "twarzą". Oczami, mimiką oddają wszystkie uczucia: tragizm, dramat, romantyzm, komizm. I mogą to zmieniać w kilka sekund nawet. Nie muszą podpierać się gestami, czy ruchami, jak jest w zachodnich filmach. Właściwie nie grają, tylko SĄ osobami, które przedstawiają.
Są świetni w filmach współczesnych i absolutnie doskonali w historycznych.
Jak ten rewelacyjny serial o tragicznym życiu dwojga genialnych malarzy, oparty na prawdziwych wydarzeniach. ( Lee Young -ae i Song Seung -heon)
Do tego w każdej roli są inną postacią, w przeciwieństwie do znanych na świecie gwiazd, jak np Robert de Niro, który w każdym filmie jest Robertem de Niro cd., tyle że ...starszym.
Mają też - wszyscy! - wyjątkową sprawność fizyczną, bo oprócz szkół aktorskich pokończyli najróżniesze szkoły wschodnich walk. I to zarówno mężczyźni jak i kobiety!
I treść tych filmów jest inna, najczęściej pokazują zwykłych ludzi i ich zwyczajne problemy, w wielkich miastach i w małych osadach. Biednych i bogatych, złych i dobrych, ale głównie dobro tu zwycięża. Oczywiście też obnażają nieuczciwość polityki, sprawy kryminalne - to jest na całym świecie.
(Heo Im i Kim Nam-gil)
Jest też dużo treści uważanych powszechnie za fantazję, jak np podróże w czasie, czy do światów równoległych - choć nie uważałabym tego za fikcję, tylko za rzeczywistość, której wciąż nie znamy.
Jak komedio-dramat o lekarzu leczącym akupunkturą, którego zabili 400 lat temu i który
zamiast umrzeć, przeniósł się do współczesności i został ...znanym
lekarzem medycyny naturalnej. ;)
Ogólnie uważam, że Koreańczycy posiadają większą duchowość, niż my z zachodniego świata. Może dlatego, że ich cywilizacja jest mądrzejsza od naszej, o tysiące lat.
___________________________________
Oczywiście mam tu na myśli ludzi z wolnej Korei Południowej, bo w Północnej terror zniszczył osobowości poddanych. Podobnie jak w Polsce ruski reżim nigdy nie został pokonany, co widać obecnie w postępowaniu wyznawców - "uśmiechniętego" guru Tuska - którzy na ślepo i na kolanach pójdą za nim choćby do piekła. I sprzedadzą Polskę Niemcom, czy Ruskim, albo i obu razem, doprowadzając do zniszczenia rozkwitłej przez ostatnie 8 lat gospodarki i zabicia polskości. Doprowadzając do kolejnych rozbiorów.
To jakaś zbiorowa hipnoza - stosowana przez tzw. "premiera" Tuska, którą przenosi jak zarazę TVN czy neoTVP na wielbicieli komunizmu. W euforję wprowadza ich nawet coś tak absurdalnego jak "przywracanie demokracji na siłę" i "przy pomocy sił zewnętrznych".
Zamieszczam
tu niesławną wypowiedź terrorysty, żebyście przyjrzeli się jego
twarzy, a właściwie kolorytowi cery. Bo Tusk ostatnio jakoś ...zsiniał.
I czy nie jest on podobny do tego szaraka?
Bo z UFOludkami mi się to kojarzy... ;) wszak mówi o naciskach od nieznanych sił zewnętrznych! ;) A wcześniej, jego serdeczny kolega z UE - ten wiecznie pijany, któremu podawał marynarkę - też bredził, że coś tam może nie spodobać się kosmitom... (sic!) (Mam jeszcze nagranie tej wypowiedzi.)
_____________________________________________
MATRIX 4 mnie rozczarował...
Reżyserka filmu, jedna ze znanych sióstr pochodzenia polskiego - Lena Wachowska, po zmianie płci z męskiej na żeńską, stała się jak widać sentymentalna.
Matrix po latach, to optymistycznie sentymentalna historia w stylu "stara miłość nie rdzewieje"i "każdemu dana jest druga szansa"- pokazywana w tym filmie na tle tysięcy efektów specjalnych. Czyli właściwie ...film o niczym.
(Zresztą, wg mnie tylko pierwszy Matrix był bardzo dobry, kolejne to już science fiction sztampa.)
Główni aktorzy, Carrie-Anne Moss (jej twarz po latach nawet stała się subtelniejsza...) i Keanu Reeves choć 20 lat starsi, są wciąż atrakcyjni i bardzo sprawni fizycznie.
Ciekawostką
jest, że Keanu Reeves mieszkał kiedyś w Australii i często do niej
wraca, ma apartament na Bondi Beach i jeździ motorem po ulicach Sydney.
:) :) :)
Chętnie bym go upolowała fotoaparatem, ale jakoś nie miałam szczęścia... więc zamieszczam zdjęcia z netu tych, co mieli więcej fartu... ;)
Ja aparatem łapię tylko nieznanych motocyklistów... Oto jeden z nich, w City Sydney, zdjęcie sprzed chyba 10 lat. A może to nawet Keanu? bo motocykl taki sam... ;)
_____________________________________________________________________________________________________________________________